1/2 kilo miłości, 3 łyżki zazdrości
10 deko zaufania, 2 krople „na nerwach grania”, 6 gramów cierpliwości,
3 deko wyrozumiałości, 5 łyżek humoru
10 łyżeczek wigoru.
Wszystko razem dokładnie mieszamy i
małżeństwo doskonałe mamy.
*
Przyjemności pierwszej nocy, patrzcie sobie prosto w oczy.
Panie Młody, nie miej strachu, choć bociany są na dachu.
Postępujcie sobie śmiało, choćby łóżko się zarwało.
Za ten bohaterski czyn, niechaj pierwszy będzie syn. A jak będzie córka to znaczy że, wąziutka była dziurka. Co by nie było, aby Wam szczęście dało i Was przyszłych rodziców bardzo kochało i dobrze się chowało. Babcie obiecały i będą Was całym sercem i czynem wspierały.
***