Spieniona woda z hukiem spada do sporego jeziorka. Powyżej tego wodospadu jest drugi, trzeci i czwarty, piaty i szósty, z boku wciskają się następne kaskady. Ponad nimi plątanina bystrych potoków i spokojnych jeziorek, a jeszcze wyżej - spokojna, szeroka rzeka. Nie na długo; w oddali znów widać wodospad, a nad nim osiem kolejnych. I tak dalej, aż po źródła. To 73-kilometrowa Krka. Na Krce jest prawie dziesięć zespołów kaskad, nie licząc pojedynczych progów. Park należy do cudów świata.
Komentarze (1)